Niewiele krajów budzi tak jednoznaczne skojarzenia jak Szwajcaria, która kojarzy się przede wszystkim z alpejskimi krajobrazami, bezpiecznym i odpornym na wstrząsy systemem bankowym oraz produkcją luksusowych zegarków. Choć dziś nie jest to już tak oczywiste, przez stulecia sztuka zegarmistrzowska była najdoskonalszą ze znanych człowiekowi technologii, wymagającą zaawansowanych narzędzi, wysokiego poziomu wiedzy oraz innowacyjności przejawiającej się w coraz to nowych odkryciach, które zwiększały precyzję wskazań wytwarzanych czasomierzy, podnosiły ich niezawodność oraz sprawiały, że stawały się one prawdziwymi dziełami sztuki. Można bez żadnej przesady powiedzieć, że od XVIII wieku Szwajcaria była ówczesną „Doliną Krzemową”. To tu pojawiły się takie ikony jak zegarki Blancpain, Breguet będące synonimem doskonałości, żywo obecne w świadomości marki premium np. Omega czy Longines, a także bardziej popularne m.in. Rado lub Certina.

Z czego wynika uwielbienie dla szwajcarskich zegarków?

Choć dzisiejsze technologie zbliżają nas do lotu na Marsa i pozwalają na obserwowanie rozwoju sztucznej inteligencji, sztuka zegarmistrzowska wciąż budzi duże emocje. Najbardziej znane ekskluzywne marki zegarków są z dumą noszone przez największe osobistości świata polityki, biznesu, sztuki i sportu. Za ich popularnością stoi jednak znacznie więcej niż zręczny marketing. Konstrukcje opracowywane dziś przez czołowe firmy zajmujące się produkcją zegarków zawierają perfekcyjnie zaprojektowane i wykonane mechanizmy, które gwarantują wysoką dokładność pomiaru, a także wyróżniają się zjawiskowym designem. Najlepszą miarą ich wartości mogą być osiągane przez niektóre modele zawrotne ceny.

Czy warto kupować szwajcarskie zegarki?

Wraz z upowszechnieniem się zaawansowanych technologii produkcji znakomite modele zegarków zaczęły powstawać na całym świecie. Uznaniem cieszą się popularne marki japońskie, francuskie czy niemieckie. Wciąż jednak napis „Switzerland” umieszczony na tarczy pozostaje synonimem elegancji i technicznej doskonałości oraz magnesem przyciągającym kolejnych miłośników zegarków. Nic nie wskazuje na to, by w coraz bardziej ucyfrowionym świecie zainteresowanie tradycyjnymi szwajcarskimi zegarkami miało się zmniejszyć.